Blog lifestylowy

„Gucci, Gucci, łapci” Sue Margolis

„Gucci, Gucci, łapci” Sue Margolis

Kolejną książką, którą chciałam
Wam polecić jest prześmieszna powieść Sue Margolis  pt. „Gucci, Gucci, łapci”. Nie
zrażajcie się tylko dziecinnym tytułem, bo książka jest naprawdę warta
przeczytania. Znajdziecie w niej sporą dawkę dobrego humoru, wiele śmiesznych
dialogów, a także zachowań i sytuacji. Książka jest bardzo wciągająca więc
idealnie nadaje się na wiosenne popołudnia.

Główną bohaterką jest  32-letnia, trochę szalona ale zarazem odważna
singielka Ruby Silverman, która wraz z główną współwłaścicielką Stellą prowadzi
ekskluzywny dziecięcy butik Les Sprogs. Klientkami są bardzo zamożne, często
hollywoodzkie gwiazdy szukające designerskich ciuchów ciążowych i wyprawek dla
dzieci.

Ruby ma głowę do interesów choć
na pewno nie po rodzicach (jej matka, Ronnie jest uznaną artystką choć zdarza
się, że jej obrazów nikt nie kupuje, natomiast tato Phil, jest artystą
reklamowym i pracuje jako wolny strzelec).
Cała akcja powieści zaczyna się u
ginekologa, a raczej na fotelu ginekologicznym w słynnej, najmodniejszej
prywatnej klinice St. Luke, w której Ruby przeprowadza badania kontrolne. Tam
też pierwszy raz niechcący „wpada” na swoją wielką miłość, na amerykańskiego, z
pochodzenia żydowskiego, bardzo przystojnego lekarza – ginekologa Sama Epsteina.
Jak już wcześniej wspomniałam, w
książce można znaleźć wiele zabawnych sytuacji. Przykładem może być wspólna
kolacja u rodziców, podczas której Ruby czuje jak zapada się pod nią sofa na
wieść, że jej matka, cierpiąca „od zawsze” na niedrożność jajowodów, jest w
czwartym miesiącu ciąży. 
Bardzo zabawnie przedstawiona
jest również uroczystość obrzezania małego synka przyjaciółki, podczas której
główna bohaterka o mało nie upada na ziemię ponieważ omyłkowo popiła środki
przeciwbólowe szampanem.
Myślę, że nie można tu również
nie wspomnieć sceny, podczas której Ruby wraz z Ronnie jadą na lotnisko w
poszukiwaniu Sama, gdy nagle zaczynają się u Ronnie bóle oznaczające, że rozpoczęła
się akcja porodowa. Cały poród zupełnie przypadkiem odbiera sam „poszukiwany”,
w dodatku na oczach tłumu gapiów zebranych na lotnisku.
Pikanterii dodaje książce, oprócz
wątku miłosnego, prowadzone przez główną bohaterkę śledztwo w sprawie afery surogatek,
w którą to rzekomo ma być wplatany jej ukochany. Cała procedura ma odbywać się
w  słynnej klinice St. Luke, którą
oskarża się o oferowanie hollywoodzkim gwiazdom sztucznego zapłodnienia,
znalezienia surogatki oraz  nadzór nad
ciążą i porodem, oczywiście za duże pieniądze. 
Na zakończenie mogę jedynie
dodać, że książka podobnie jak w prawdziwej komedii romantycznej kończy
się  szczęśliwym happy endem …

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


1 thought on “„Gucci, Gucci, łapci” Sue Margolis”

  • You could then describe how you met the groom, and possibly tell a
    humorous story about your friendship. No, you don’t have to use the Nike sneakers you wear to
    operate everyday. Narrow shoulders and wide hips – Try with a ball gown or fantasy
    decorative dress.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial